Zmiana to proces: dlaczego tak trudno zrobić pierwszy krok?
Chcesz coś zmienić, ale ciągle odkładasz pierwszy krok? Zastanawiasz się, dlaczego mimo wiedzy, że coś Ci nie służy, nadal tkwisz w tym samym miejscu? Być może nie potrzebujesz większej motywacji — tylko zrozumienia, na jakim etapie zmiany jesteś.
Zmiana jest jedną z najbardziej naturalnych części naszego życia. Zmieniamy pracę, miejsce zamieszkania, relacje, sposób odżywiania, nawyki, podejście do siebie czy sposób w jaki spędzamy czas.
A jednak sama świadomość, że czegoś chcemy, bardzo często nie wystarcza. Możemy przez miesiące, a nawet lata wiedzieć, że chcemy coś zmienić i jednocześnie nie być w stanie zrobić pierwszego kroku.
Nie każda zmiana zaczyna się od działania. Czasami zaczyna się od cichej myśli: „A może mogłoby być inaczej?”
I właśnie dlatego warto spojrzeć na zmianę nie jak na pojedynczą decyzję, ale jak na proces składający się z kolejnych etapów.
Kiedy rozumiemy, gdzie jesteśmy, łatwiej przestać się obwiniać za to, że „jeszcze nic nie zrobiliśmy”, i zacząć świadomie przygotowywać się do kolejnego kroku.
01 Zanim coś zmienisz, musisz zauważyć, że chcesz zmiany
Pierwszy etap często jest bardzo subtelny. Nie podejmujesz jeszcze decyzji. Nie tworzysz planu. Nie działasz.
Pojawia się natomiast myśl, że obecna sytuacja nie jest już dokładnie taka, jakiej dla siebie chcesz.
Możesz zacząć zastanawiać się, jak wyglądałoby Twoje życie bez obecnej pracy, bez konkretnego nawyku, w innym miejscu albo w zupełnie innej sytuacji. Jeszcze niczego nie zmieniasz — zaczynasz jedynie dostrzegać możliwość zmiany.
02 Kontemplacja: „Wiem, że chcę coś zmienić, ale…”
W pewnym momencie dyskomfort zaczyna być coraz bardziej wyraźny. Już nie tylko myślisz o zmianie — zaczynasz odczuwać, że pozostawanie w obecnej sytuacji naprawdę Ci przeszkadza.
I właśnie tutaj bardzo często pojawia się ogromne „ale”.
„Przecież tutaj jest mi bezpiecznie.”
„A co będzie, jeśli mi się nie uda?”
„Może jednak przesadzam?”
„Nie wiem, co będzie później.”
To jeden z momentów, w których lęk może mieć ogromny wpływ na nasze decyzje. Znamy przeszłość. Znamy obecną sytuację. Przyszłości natomiast nie znamy.
Dlatego łatwo zacząć idealizować to, co znane, nawet jeśli jednocześnie wiemy, że chcemy odejść od tego sposobu życia.
Czasami nie wybieramy tego, co naprawdę chcemy. Wybieramy to, czego już się nauczyliśmy i co znamy.
03 Zamiast walczyć z lękiem, znajdź jego źródło
Samo powiedzenie sobie „nie bój się” zazwyczaj niewiele zmienia. Jeśli chcemy ruszyć dalej, warto dokładnie przyjrzeć się temu, czego właściwie się boimy.
Nazwanie konkretnego lęku często jest pierwszym krokiem do odzyskania poczucia wpływu.
Strach przed zmianą może być związany z bezpieczeństwem, pieniędzmi, opinią innych ludzi, samotnością albo utratą tego, co znamy.
Kiedy znamy źródło lęku, możemy zacząć szukać konkretnych rozwiązań zamiast walczyć z nieokreślonym strachem.
04 Przygotowanie: jeszcze nie działasz, ale już patrzysz do przodu
Kiedy coraz lepiej rozumiesz, czego się boisz, pojawia się kolejny etap: przygotowanie.
To bardzo ważny moment, ponieważ przestajesz skupiać się wyłącznie na tym, czego nie chcesz, i zaczynasz sprawdzać, co możesz zrobić, żeby stworzyć sobie nową możliwość.
Sprawdź możliwości, dostępne opcje i realną sytuację.
Przygotuj zasoby, które dadzą Ci większe poczucie bezpieczeństwa.
Zobacz, czy rozwiązanie, o którym myślisz, rzeczywiście jest dla Ciebie.
Możesz przygotować CV, sprawdzić oferty, porozmawiać z ludźmi, nauczyć się czegoś nowego, sprawdzić swoje finanse albo zaplanować kolejne kroki.
05 Działanie: moment, w którym zmiana staje się rzeczywistością
W pewnym momencie przygotowywanie się przestaje wystarczać. Pojawia się decyzja i konkretny krok.
To może być wysłanie pierwszego CV, rozmowa, rezygnacja z czegoś, zapisanie się na zajęcia, rozpoczęcie nowego sposobu odżywiania albo podjęcie decyzji dotyczącej relacji.
W momencie działania zmiana przestaje być wyłącznie pomysłem w naszej głowie. Zaczyna mieć realne konsekwencje w codziennym życiu.
I właśnie wtedy może pojawić się kolejny rodzaj lęku: reakcja otoczenia.
Nie każdy zrozumie Twoją decyzję. Nie każdy będzie z nią zgodny. Nie każdy zobaczy to, co Ty widzisz.
Nie oznacza to jednak, że musisz wszystkim tłumaczyć swoją zmianę. Ważniejsze od przekonania całego świata jest to, żebyś samodzielnie rozumiał_a, dlaczego podjąłaś_eś tę decyzję.
06 Utrzymanie: zmiana nie kończy się w dniu decyzji
To jeden z najczęściej pomijanych etapów.
Możesz już zmienić pracę, rzucić palenie, zacząć ćwiczyć, zakończyć relację albo przeprowadzić się w nowe miejsce. Ale sama zmiana sytuacji nie oznacza jeszcze, że wszystkie stare wątpliwości zniknęły.
Zmiana wymaga nie tylko odwagi, żeby zacząć, ale również konsekwencji, żeby pozostać przy swojej decyzji.
W tym momencie warto wrócić pamięcią do wcześniejszych etapów. Przypomnieć sobie, dlaczego w ogóle chciałeś coś zmienić. Czego doświadczałeś wcześniej. Co przygotowałeś. Jakie powody doprowadziły Cię do decyzji.
To właśnie te elementy pomagają utrzymać nowy kierunek, szczególnie wtedy, kiedy pojawia się pokusa powrotu do tego, co było znane.
07 Czy każda zmiana ma swój „koniec”?
Nie zawsze.
W przypadku niektórych zmian możemy dojść do momentu, w którym nowy sposób życia staje się czymś całkowicie naturalnym. Stara wersja życia przestaje być realną alternatywą.
W innych przypadkach pozostajemy na etapie utrzymania. Nadal świadomie dbamy o swoją decyzję i pamiętamy, dlaczego ją podjęliśmy.
Świadomie dbam o nowy sposób życia i pamiętam, dlaczego go wybrałam.
Nowa rzeczywistość jest już tak mocno zakorzeniona, że powrót do starego sposobu życia przestaje być kuszący.
To, czy zmiana zakończy się pełnym „zamknięciem” starego etapu, zależy od tego, czego dotyczyła i jak wygląda nasze życie po jej wprowadzeniu.
08 Na jakim etapie zmiany jesteś?
Zamiast pytać siebie: „Dlaczego jeszcze tego nie zrobiłam?”, spróbuj zadać sobie kilka innych pytań.
Jeśli tak, daj sobie przestrzeń na obserwację.
Spróbuj nazwać konkretny powód tego lęku.
Zbieraj informacje i sprawdzaj możliwości.
Jeśli tak, skup się na konsekwencji i kolejnym kroku.
Pamiętaj, dlaczego rozpoczęłaś tę zmianę i dbaj o nową rzeczywistość.
Nie musisz zrobić wszystkiego dzisiaj. Nie każda zmiana zaczyna się od wielkiej decyzji. Czasami zaczyna się od świadomości, że obecna sytuacja już Ci nie służy.
Zmieniaj się w swoim tempie
Jeśli jesteś właśnie w trakcie zmiany, nie wymagaj od siebie, żeby wszystko wydarzyło się natychmiast. Zatrzymaj się i sprawdź, gdzie jesteś.
Być może nie potrzebujesz jeszcze działania. Być może potrzebujesz przygotowania. Być może musisz najpierw nazwać swój lęk. A być może jesteś już po najtrudniejszym kroku i potrzebujesz tylko wytrwać.
Zmiana to proces. Daj sobie prawo przejść go po swojemu.
Zmieniaj w swoim tempie, ale zawsze trochę do przodu.
A jeśli chcesz zgłębić temat etapów zmiany, posłuchaj piątego odcinka podcastu „Słowa mają moc”.